Moda na Slot Art Festiwalu vol. 2

beże, palto                 2009-03-18 13:24:53

Imię:
Ewa
Wiek:
21
Wypatrzona:
przy głównym wejściu
Co robią:
Na Slocie jest tłumaczem - pomaga anglojęzycznym obcokrajowcom. W ciągu roku studiuje w Londynie Media Studies i racuje w bibliotece. Jej ulubiona muzyka to house z Bombaju, etiopski jazz i japoński punk. Ma zasady. I to jakie!

Wszystkim rządzi przypadek. Nie lubi ekstrawagancji, woli stawiać na użyteczność. W Anglii kompletuje strój najczęściej w Charity Shops, choć kalosze kupiła w londyńskim Camden Town. Z sieciówek najbliższy jej jest H&M.

Ewa wie, że aby strój sprawdził się na Slocie, musi być jak zupka chińska - szybki i wygodny w przygotowaniu, a do tego lekkostrawny. Dlatego przyjechała tu wyposażona odpowiednio od stóp do głów. Modne w deszczowym Londynie różnokolorowe kalosze, świetnie sprawdzają się i na polskim gruncie, cierpliwie znosząc kapryśną festiwalową pogodę. Jeansy o długości 3/4 łączą funkcjonalność z wygodą, co zresztą cechuje cały strój Ewy. Gdy tylko przestaje kropić deszcz, brązowa kurtka z kapturem ustępuje miejsca czerwonej koszulce w białe groszki. Całość to smaczna mieszanka luzu i przezorności, która na pewno nie odbije nam się czkawką.

Tosia

Zobacz inne sylwetki Urban Chic:



Urban Chic on Facebook

Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.