The power of colours

akcesoria, freestyle, jaskrawe kolory, płaszcz                 2011-12-19 16:00:00

Imię:
Ola
Wiek:
32
Wypatrzona:
Rynek we Wrocławiu
Co robią:
architekt-freelancer

To był jeden z tych dni, kiedy spacerując po rynku w poszukiwaniu ikon mody załamywałyśmy ręce, bo oto jak na złość, nikt nam się nie podobał. Albo odpowiadał tylko jednej z nas, co dodatkowo wpływało demotywująco. I kiedy już miałyśmy się poddać i „odpuścić”, z tłumu everymanów wyłoniła się energetyczna Ola.

Turkusowy płaszcz zakupiła w Dublinie. We Wrocławiu również mamy sklep ze słowem „maxx” w nazwie, ale jakoś nie do końca przypomina zawartością sklep, znany z Wysp. Tam raczej nie wystawia się w hali sprzedażowej nadtłuczonych naczyń i mocno sfatygowanych ubrań. Kolczyki w kształcie klocków złowiła na historycznym gdańskim Jarmarku Dominikańskim – są świetnym dodatkiem, który można na wiele sposobów przerabiać. Wystarczy tylko jedno pudełko z klockami Lego i np. ludzikiem, żeby biżuteria nabrała zupełnie innego charakteru.
Ola nie ma ulubionego projektanta, ale ma ulubione kolory. To one decydują o jej stylu.

fot. KKosowicz

fot. KKosowicz

Anna Wanik

Zobacz inne sylwetki Urban Chic:



Urban Chic on Facebook

Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.